Ostatnio nie mam czasu, żeby zająć się swoim arczem. Od czasu do czasu tylko strzelę szybkie pacman -Syu, i to jest błąd. Po ostatnim takim upgrade przestał działać mpd, sypiąc errorem, którego nie znają nawet przepastne zasoby googla…
Feb 10 23:35 : can’t find alsa mixer_control „PCM”
A oto i on. Dumnie wypiął pierś, bo udało mu się mnie wkurzyć. A zamiast Tiesta złowroga cisza. ;x Do tego nie mam za bardzo pomysłu co tu downgrade’ować, bo nic nie jest związane ani z pcm’em alsy, ani z mpd (wynika z tego jasno, że upgrade nie ma związku z zainstniałym problemem, ale to moja jedyna teoria – w końcu poza -Syu nie robiłem nic w systemie. ;f). No ale cóż. Taki ma kaprys, trzeba to uszanować. Windows ma bsod’y, linux (wraz z wszelkiego rodzaju wolnym oprogramowaniem) ma osobliwe errory. Wszystko pozostaje w równowadze.
Jakby tego było mało, to natrętny Gajim po aktualizacji do nowej wersji za każdym razem żądą albo dostępu do ułomnej bazy kluczy gnome, albo wpisywania hasła. Ludzie to potrafią zepsuć to, co było dobre, nie ma co.